poniedziałek, 28 października 2013

Jednak żyjemy!

Witajcie! :3
O jejciu, ale nas długo nie było... w sumie to nie miałam w ogóle czasu wchodzić na bloga... Taaak, z jednej strony tyle się działo, że byłoby co opowiadać :). A z drugiej, zajęłoby mi to tyle czasu, że zanudzilibyście się od razu. No to może opowiem tak ogółem - szkoła, pianino lekcje, szkolenie, sztuczkowanie i eh, ciągła nauka przychodzenia.
Taak, dobrze przeczytaliście, przychodzenie...:/ Taaa, Rudi jest bardziej oporny na naukę niż myślałam :(. Ale obi postępy - mogę go spuszczać na ogrodzonym terenie gry nie ma tam psów :D. Tak, to się nazywa postęp! Nie no, żartuje, ale tak na serio, to jestem trochę zawiedziona :(. Myślałam, że jeśli będę z nim dużo ćwiczyć i powtarzać te ćwiczenia codziennie, nauczymy się przychodzenia w jakieś 4, 5 miesięcy... Niestety, mój pies gdy tylko widzi inne czworonogi zapomina o całym świecie... Nie wiem co mogę z tym zrobić, może ktoś mógłby mi w tym pomóc?
A tak na marginesie, zamierzamy zapisać się na agi :D! Tak, mimo iż mój pies nie jest idealny, trochę się rozprasza i w ogóle, ale jeśli jesteśmy sami, i uda mi się skupić jego uwagę, zasuwa na prowizorycznych ogrodowych hopkach i slalomach :D! Jestem na prawde z niego dumna... Czasami nawet największy uparciuch potrafi zaskoczyć...:).
Oprócz tego, moja pasja fotograficzna rozkwitła! Może nie jakoś tam strasznie, ciągle daleko mi do perfekcji, ale łatwiej mi się starać o dokłaniejsze focenie - Canon EOS 600D bardzo dobrze się sprawuje C:
No dobra, to by było na tyle :3
Blog przeżyje teraz odnowę, więc mam nadzieję, że nie zapomnieliście o mnie i Rudim.
Pozdrawiamy,
H&R