poniedziałek, 25 listopada 2013

Sztuczki :3

Hah, mam doła. Jesiennego doła....  Ciągle deszcz deszcz, deszcz, szkoła, szkoła, szkoła...

Wczoraj miałam z Rudim iść poćwiczyć na Pola Mokotowskie i przy okazji nagrać parę klipów, żeby sklecić z nich obiecany filmik. Niestety od rana pada deszcz... A właściwie LEJE. Dosłownie, strumienie deszczu!

Poćwiczyliśmy więc w domu, wiadomo, zmiana pozycji, sztuczkowanie... Nawet nieźle nam idzie :D. Oto prowizorykal film z pozycji i sztuczek, bo na ten z obi muszę poczekać, aż przestanie padać - mój Canon chyba nie jest wodoodporny, a wolę tego nie sprawdzać ;3.

EDIT: Pomocy, nie CHce mi się załadować filmik D: Jak się już skończy dodawać to się wyświetla takie białe D: Ktoś może wie dlaczego? Puki co - LINK

Teraz chciałabym podziękować Gosiakowi, bo zrobiła Rudziaka jak z kreskówki ^^


Słodki, co nie? :3

Ok, na dzisiaj to by było na tyle, jak tylko skleję filmik z obi, dam go na bloga :). Jeszcze mam tylko jedną prośbę - nie mam pojęcia kogo nominować na Liebster Blog Awards... Po prostu nie mogę się zdecydować, tyle blogów mi się podoba... Może macie jakieś propozycje?

Pozdrawiamy!
H&R

piątek, 22 listopada 2013

Liebster Blog Award!

Zostałam nominowana do Liebster Blog Award! :D
Nie wieżę, że to się stało, nie wiedziałam, że mój blog na to zasługuje :)

Osoba która mnie nowinowała - Mika

Moje pytanka i odpowiedzi:

1. Jaka jest twoja największa pasja?

Kynologia, psie sporty i fotografia :3

2. Jaka jest twoja ulubiona potrawa?

Hmmm... Naleśniki. ^^

3. Co robisz w ferie zimowe?

Albo jestem w domu i leniuchuje, albo jedziemy z rodzinką na narty, albo jadę na zimową Annówkę :D

4. Jakie sporty uprawiasz ze swoim psem?

Prowi Obedience, mamy zamiar zapisać się na agi :3

5. Jaka jest twoja ulubiona książka?

"Dary Anioła: Miasto Kości" - Cassandra Clare ^^

6. Lubisz gotować?

Niecierpię XD

7. Wolałabyś mieszkać na wsi, czy w mieście?

Na wsi. Nienawidzę miejskiego zgiełku :P

8. Twoja ulubiona pora roku to...

Lato, kiedy jest tak cieplutko...

9. Twoja ulubiona rasa psa to...

Staffy, goldeny, labki, Tollery i Koikerhondje :3. I swetery irlandzkie *.*

10. Twój ulubiony miesiąc to...

Lipiec i styczeń

11. Skąd wziął się pomysł na bloga?

W sumie nie wiem, jakoś tak nagle się pojawił w mojej głowie... Chciałam zapisywać nasze życie, a że papierowe pamiętniki zawsze zaniedbywałam, to prwadzę bloga :)

Jeszcze raz dziękuję za dedykację. Teraz to ja muszę kogoś wybrać, hah, ciężko będzie jest tyle fajnych blogów...


Pozdrawiamy!
H&R

niedziela, 17 listopada 2013

Listopad i takie tam...

Czasem chciałabym, żeby rok był krótszy o listopad... Nienawidzę tego miesiąca - wszędzie deszcz, błoto, a do tego jest zimno...tak niejesiennie :c.

ALe nawet w listopadzie nie ma czasu na nudę - musimy przecież nadal ćwiczyć przywołanie! I robimy to, a oprócz tego - frisbee :D.  Idzie nam dość koszmarnie, ale mniejsza XD
Tak tak. frisbee, a raczej, jak wszytsko co ćwiczymy, prowi-frizbi :P. No bo narazie, na kurs zwyczajnie nie ma czasu - za tydzień olimpiada z polaka, za trzy - egzamin z fortepianu (nerrrwy :/ ) i kiedy tu ćwiczyć? Ale mam obiecane - od kwietnia zapisujemy się do GRAFa na agi! :D


Mina po skoku do góry ^^


W sumie, to z braku zajęć (hah, jasne... :P) nie licząc przywołania i szarpania sie frizbi ćwiczymy sztuczki ^^. No, i doskonalimy zmianę pozycji :3.
No i mam zamiar nagrać film, jak OBIkujemy, mam nadzieję, ze wam się spodoba, no i że hmm, w miarę dobrze to robimy :D.

A eraz, chciałabym się wam pochwalić moimi bargrołami na próbnych testach ^^.


Jak coś to głowa psa od dołu XD
Hmmm, dzisiaj jakoś tak chaotycznie piszę tę notkę... Może to ze zmęczenia? Nie wiem... Ostatnio siągle mi się chce spać :<


Pewnie powinnam z siebie coś jeszcze wypocić, ale... Szczerze? Nie mam kompletnie pomysłu... :/ . Mołabym tutaj się jeszcze rzewnie wypłakiwać nad tym, że listaopad jest zbyt deszczowy, ale chyba już na początku notki się zwierzyłam :). W sumie, lubię gdy pada. Ale niekoniecznie wtedy, kiedy leżę na łóżku i piję kakao a pies wyciąga mnie na spacer, a na zwnątrz plucha :P.


Także... Życzymy Wam z Rudim, żeby przynajmniej w Waszym mieście listopad był weselszy :3

Pozdrawiamy, H&R


poniedziałek, 11 listopada 2013

Witaj, prowi-obi!

Tak, w ten dłuższy weekend postanowiłam nastawić się na ćwiczenie przywołania w rozproszeniach i obedience. A właściwie prowi-obi, bo daleko nam do "psa posłusznego sportowo" :D

Niestety, ograniczeniem jest wczesny zachód słońca - robi się ciemno już o 16! Nam jednak udało się wyrwać z domu na Kępę Potocką i sprawdzić się wśród rozproszeń.




Rudi był puszczony na lince treningowej 15m, co dawało mu swobodę; ja jednak miałam pewność, że nie ucieknie na ulicę (park jest przecież nieogrodzony).
Na początku spaceru, psiak był nakręcony na zabawkę, także poćwiczyliśmy aportowanie, a właściwie przychodzenie z tą zabawką do mnie, co było na początku dużym problemem, ale po jakiś 20 minutach, wychodziło mu już sprawnie i przychodził z nią prawie za każdym razem! Oczywiście po tej sesji treningowej aport był cały zaśliniony i uwalany błotem, ale mniejsza :D.

 

Niedługo potem, nadeszła godzina próby - na horyzoncie pojawił się pierwszy pies. Labrador. Czekoladowy. Co zrobił Rudi? Pomachał ogonem, podbiegł do psa i zaczął się z nim bawić! Zdziwiło mnie to, bo był to samiec, a Rudi wobec samców reaguje w różny sposób. Na szczęście nic się nie stało, a Rudi po krótkiej zabawie, przyszedł do mnie... na wołanie! :D Odwołam się od zabawy po raz pierwszy odkąd z nim ćwiczę, mój kochany <3


Po drodze ćwiczyliśmy to przywołanie i ćwiczyliśmy, Rudi ładnie się słuchał, nawet drugi raz odwołał się od innego psa - suczki, z którą szalał na całą długość linki, biegał w kółko i skakał, a ona razem z nim! Także no, brawo piesku!

Jakie to słodkie ;3

Tarzando w liściach
Dobre "Do mnie!" <3
 
Po mniej więcej godzinie spacerowania i wałkowania przywołania, i po tym, jak Rudi bawił się jeszcze z kilkoma innymi psami, postanowiłam, że poćwiczymy chodzenie na kontakcie. Jak na razie, z obi tylko to, no i trochę też zmiana pozycji nam wychodzi, aczkolwiek i tak koślawo :P.





 
 

Bez komentarza dla mojej twarzy...
 
 
No a po kontakcie, trochę zostawania i skoków ;3
 
 
 
 
I believe you can fly, my dog <3
 
 
 
 
 
I żeby nie było, Rudi biegał, sobie luzem, nie myślcie sobie! :D

 



Gdy już wszyscy byli zmęczeni, słońce zachodziło, i Rudi w tym słońcu ćwiczył jeszcze zmianę pozycji ^^
 
 
 
No, po takiej dawce zdjęć pewnie macie już ochotę wyjść z bloga :D. Wszystkie z nich robiła moja mama, teraz może ja dam trochę moich :3
 
Mina killera B|
Patrzę na...
Kaczuchę, która pływa po kanałku ;3
Kaczki, chodźcie do papy Rudiego!

A blasku zachodzącego słońca
Takie łoczko *.*
 
Ok, to by było na tyle :) I wybaczcie, jęsli zanudziłam was taką ilością zdjęć :D
 
Pozdrawiamy!
H&R
 
 
 
 


czwartek, 7 listopada 2013

Rudi

Jej, zapomniałam, że nie przedstawiłam mojego psa! Jak mogłam o tym zapomnieć, w końcu nikt nie będzie wiedział, o kim czyta ;)!

No więc zaczynamy!


Rudi



Imię: Rudi (Rudward, Rudzio, Rud, Ruduś)
Imię hodowlane: Diakon
Rasa: Staffordshire bull terier (staffik)
Wiek: 2,5 roku
Miejsce zamieszkania: Warszawa, Polska
Hobby: Szarpanie się, zabawa z innymi psami, ganianie ptaków



Prowizorycznie ćwiczymy agility i obedience, trochę też sztuczkujemy. Rudi może i nie jest idealnym osem, ale jest dokładnie taki, o jakim psie marzyłam - szalony, chętny do zabawy i jednocześnie misiak, który chce żeby go ciągle głaskać.


 


 
 
Jest dla mnie przyjacielem, który mnie nigdy nie opuści. Ja jestem jego towarzyszką zabaw, opiekunką, i trochę nieudaną trenerką, gdyż czasami nie mam cierpliwości; on jednak się nie zraża i wita mnie codziennie z uśmiechem na twarzy, a właściwie pysku :3





poniedziałek, 4 listopada 2013

Jesień everywere *.*

Witajcie :D
Jak mi smutaskowo, że tak cudna, kolorowa część jesieni sę już kończy... Chciałabym, żeby liście były na tych drzewach jeszcze przez miesiąc, aż spadnie śnieg c: . No ale listopadł mnie dopadła wraz z nim jesienna chandra, i to nie tylko mnie, ale Rudzia także... Przez te jesienne smutki za mój stafford jest jakiś osowiały i nic mu się nie chce... :P. Trochę się to odbija na ćwiczeniach, aczkolwiek jestem z niego dumna - wczoraj na spacerze puściałam go ze smyczy, nie zwiał mimo iż szedł nieopodal inny pies ^^. Tia, z każdego postępu trzeba się cieszyć <:


Hmmm, coś jeszcze...? W sumie za bardzo się u nas nic nie dzieje, ale ponieważ postanowiłam sobie, że więcej nie będzie długich przerw... Po prostu dodam zdjęcia ;3Jesieni, nie odchodź ;-;


\




 


Dochodzę do wniosku, że chyba najbardziej lubię fotografię portretową psów... ^^
 
 
I jeszcze roślinki ^^
 
 
 
 
 
 
 
 
No cóż, to by było dzisiaj na tyle :3
Pozdrawiamy, H&R
...Mroczny R :P