poniedziałek, 11 listopada 2013

Witaj, prowi-obi!

Tak, w ten dłuższy weekend postanowiłam nastawić się na ćwiczenie przywołania w rozproszeniach i obedience. A właściwie prowi-obi, bo daleko nam do "psa posłusznego sportowo" :D

Niestety, ograniczeniem jest wczesny zachód słońca - robi się ciemno już o 16! Nam jednak udało się wyrwać z domu na Kępę Potocką i sprawdzić się wśród rozproszeń.




Rudi był puszczony na lince treningowej 15m, co dawało mu swobodę; ja jednak miałam pewność, że nie ucieknie na ulicę (park jest przecież nieogrodzony).
Na początku spaceru, psiak był nakręcony na zabawkę, także poćwiczyliśmy aportowanie, a właściwie przychodzenie z tą zabawką do mnie, co było na początku dużym problemem, ale po jakiś 20 minutach, wychodziło mu już sprawnie i przychodził z nią prawie za każdym razem! Oczywiście po tej sesji treningowej aport był cały zaśliniony i uwalany błotem, ale mniejsza :D.

 

Niedługo potem, nadeszła godzina próby - na horyzoncie pojawił się pierwszy pies. Labrador. Czekoladowy. Co zrobił Rudi? Pomachał ogonem, podbiegł do psa i zaczął się z nim bawić! Zdziwiło mnie to, bo był to samiec, a Rudi wobec samców reaguje w różny sposób. Na szczęście nic się nie stało, a Rudi po krótkiej zabawie, przyszedł do mnie... na wołanie! :D Odwołam się od zabawy po raz pierwszy odkąd z nim ćwiczę, mój kochany <3


Po drodze ćwiczyliśmy to przywołanie i ćwiczyliśmy, Rudi ładnie się słuchał, nawet drugi raz odwołał się od innego psa - suczki, z którą szalał na całą długość linki, biegał w kółko i skakał, a ona razem z nim! Także no, brawo piesku!

Jakie to słodkie ;3

Tarzando w liściach
Dobre "Do mnie!" <3
 
Po mniej więcej godzinie spacerowania i wałkowania przywołania, i po tym, jak Rudi bawił się jeszcze z kilkoma innymi psami, postanowiłam, że poćwiczymy chodzenie na kontakcie. Jak na razie, z obi tylko to, no i trochę też zmiana pozycji nam wychodzi, aczkolwiek i tak koślawo :P.





 
 

Bez komentarza dla mojej twarzy...
 
 
No a po kontakcie, trochę zostawania i skoków ;3
 
 
 
 
I believe you can fly, my dog <3
 
 
 
 
 
I żeby nie było, Rudi biegał, sobie luzem, nie myślcie sobie! :D

 



Gdy już wszyscy byli zmęczeni, słońce zachodziło, i Rudi w tym słońcu ćwiczył jeszcze zmianę pozycji ^^
 
 
 
No, po takiej dawce zdjęć pewnie macie już ochotę wyjść z bloga :D. Wszystkie z nich robiła moja mama, teraz może ja dam trochę moich :3
 
Mina killera B|
Patrzę na...
Kaczuchę, która pływa po kanałku ;3
Kaczki, chodźcie do papy Rudiego!

A blasku zachodzącego słońca
Takie łoczko *.*
 
Ok, to by było na tyle :) I wybaczcie, jęsli zanudziłam was taką ilością zdjęć :D
 
Pozdrawiamy!
H&R
 
 
 
 


11 komentarzy:

  1. Świetny post, genialne zdjęcia, aż miło się czyta i ogląda <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdjęcia, móśeliśće śem sóper bawić. :3
    Faine to stjenće kadżki. <3
    Postrofjonka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzienkóiem :D
      Kachka byua akrezyfna! ;O
      Lubjem pshekrencać wyrasy XD

      Usuń
  3. Świetny post i zdjęcia! A Modele jeszcze lepsze! :)
    Zazdroszczę wam takiego parku, tak to jest jak się mieszka we wsi ;/
    No i życzymy powodzenia w OBIkowaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że Rudi robi postępy i lepiej reaguje na przywołanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. z powodu iż bardzo szybko jest ciemno trudno jest wyrobić się z czasem,mniej więcej w maju chodziliśmy jeszcze na spacery choćby o 18 czy później,a nadal było jasno. :) zdjęcia są świetne,gratulujemy postępów.

    pozdrawiamy
    Ola i Baddy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że wam tak dobrze idzie! Powodzenia w dalszej nauce :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Hania, jak zawsze śliczne zdjęcia! I oczywiście miło słyszeć o waszych postępach!

    OdpowiedzUsuń
  8. Staffi <3
    Super, że robicie takie postępy- regularne treningi potrafią dać świetne efekty! Niestety krótkie dni wcale w tym nie pomagają, a jak jeszcze dochodzi do tego szkoła...
    Dobrze, że mimo wszystko nie dajecie się pokonać takiej pogodzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ładny, zabawny, piękny i widać wysportowany pies. Też mam psa, nawet cztery ;) na razie cię obserwuję, w wolnej chwili zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym nominować Cię do nagrody Liebster Blog Award. Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów jeszcze nie rozpropagowanych na tyle, na ile zasługują, czyli o mniejszej liczbie obserwatorów niżbyśmy chcieli, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.
    Nasze pytania:
    1. Jaka jest twoja największa pasja ?
    2. Jaka jest twoja ulubiona potrawa ?
    3. Co robisz na feriach zimowych ?
    4. Jakie sporty uprawiasz ze swoim psem ?
    5. Jaka jest twoja książka ?
    6. Lubisz gotować ?
    7. Skąd wziął się pomysł na bloga?
    8. Wolisz mieszkać na wsi czy w mieście?
    9. Twoja ulubiona pora roku to…
    10. Twoja ulubiona rasa psa to.....
    11. Ulubiony miesiąc to.....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za dodanie komentarza!
Jeśli chcesz, poleć swój blog, na pewno zajrzę!
Proszę o nieurzywanie przekleństw i zachowanie kultury osobistej!