sobota, 25 stycznia 2014

New Winter Style

Ah ta zima, tyle niespodzianek ze sobą przynosi...


Nie mogłam już wytrzymać i kupiłam Rudiemu obroże. Nie, nie skórzaną z ćwiekami, te były twarde. Wybrałam nową obroże z Furkidz.eu - I'm British!, co jest w sumie adekwatne do narodowosci Rudaska - staffiki pochodza z Wielkiej Brytanii! ^^. Ale szczerze? Nie zmobilizowałabym sie do tego, gdyby nie weekend darmowej dostawy, który w Furkidzu organizowali :).
Jak się narazie sparwuje obrózka? Bardzo, bardzo dobrze! Jest miękka, solidnie wykonana, i ślicnza *-* Rudiemu jest w niej wygdnie i słucha sie i nie ciagnie :).

Wygibasy

Chwila chwila, zapomniałabym...


ŚNIEG!!! <3
Nareszcie, nareszcie, nareszcie! Tydzień temu ziemię pokryl puszysty biały puch :3. Nie pamiętam, ile na to czekałam... Szkoda, że tylko na początku byłto "puszek"... Przez pewien czas padał desczz, a potem zamarzł i na śniegu zrobiła się lodowa skorupa :/. Ulice również są oblodzone, ale cóż poradzić... Czekam na jakiś świerzy śnieg, bo ten śniegolód mnie już trochę denerwuje :P



Rudi jak zwykle w zimę szaleje ze szcześcia. Od zawsze kochał śnieg... Pamiętam jego reakcje na pierwszy, który zobaczył w życiu... Najpierw, gdy płatek śniegu spadł mu na nosek dziwnie się popatrzył, a potem zaczął skakać, tarzać się i jeść śnieżynki ^^.
Z tego "śniegowego zapału" zostało mu coś do dzisiaj :3. Ciągle na widok sniegu dostaje głupawki :). Niesttey, ogranicza nas smycz. Od zawsze przeszkadzała, ale uwaga, uwaga... WIDAĆ JUŻ EFEKTY CODZIENNYCH ĆWICZEŃ <3.

Zając ^^

Dzisiaj zaufałam Rudiemu. Bałam się, to prawda. Ale spuścilam go ze smyczy. Na naszym osiedlu jest dużo zieleni, a mieszkaja tu w więksozci starsi ludzie, więc o 14.30 nikogo nie było. Rudi wprawdzie nie zawsze szybciutko przychodził, ale na komendę "do mnie" prawie natychmiast był przy mnie :D Którego razu pobiegł do przodu na jakieś 50 metrów ode mnie... Przestraszyłam, sie, ale po kilku wdechach i wydechach, pobiegłam w przeciwną stronę wołając: "Pa, pa, Rudi! Do widzenia!". Mimo, iż nie miałąm go zamiaru zostawiać, on jakby na skinienie czarodziejskiej różdżki jakby bał se. ze pójdę do domu bez niego szybciutko do mnie pomknął :D. Jestem z niego taka dumna.. Zaufałam mu. Oplaciło się. nie wiem, jakby zareagował, gdyby pojawił się pies, ale tym razem po paru "do mnie" "ok" cały czas sie mnie trzymał <3. Mój mały, kochaniutki pies <3.



Ehh, tęsknie do ferii... Tak bym chciała, zeby już było wolne... Ale zaczynają sie one dopiero w połowie lutego :c. Za dużo czekania, za mało wolnego :c.
Cóż, ale może jakoś wytrzymam :3

A wy macie już ferie? :)

Maaamo, niech będą już ferie!
Ps: Przepraszam za moją nieobecność ;/

Razem :3

niedziela, 12 stycznia 2014

Pogoda pod psem?

Nigdy nie lubiłam deszczu. Nienawidzę, gdy na dworze pada. Albo nie, inaczej: Nienawidzę spacerowac w deszczu. Samo oglądanie przez szybę w pokoju, jak kropelki spływają po oknie - uwielbiam. To mnie wycisza, a poza tym lubię sie śmiać z ludzi, który muszą wtedy być na dworze... ;D. Tylko, ze nigdy nie stawiam siebie na ich miejscu...


Dzisiaj, a właściwie juz od kilku dni, ciągle pada. Bez przerwy panuje przysłowiowa pogoda pod psem... Nic, tylko deszcz, wiatr i tak dalej. Rudi szwęda się po domu jak nieżywy, udziela mu się senna pogodaAle z psem chodzić na spacerki trzeba, mimo, iż wszelkie treningi, oprócz przywołania wtedy odpadają...


Cóż, ja, jako iż czasem potrafię mieć prawdziwego pecha, dzisiaj wyszłam z Rudim na spacer, akurat, gdy zaczęło lać jak z cebra! Wielkie, ciężkie krople zaczęły padać zaraz jak opuściłam przytulne wnetrze naszego bloku... Od razu założyłam kaptur, z nadzieją, ze mnie nie przewieje, a wzrokiem powędrowalam w stronę psa...
Ale Rudzia nie było tam, gdzie myslałam, ze bedzie! Pognał do przodu, z radosnym wyrazem pyska, i zaczął sie tarzać w mokrej trawie! Osłupiała podeszłam do Rudego potworka, ale nie zdjążyłam mu sie przyjrzeć - pognał dalej!
Ja, zmarznęta i przemoczona po pięciu minitach kuliłam sie, by tylko nie zmoknąć, a co robił Rudi? Biegał jak szalony, wręcz dostał głupawki, nie zatrzymywał się ani na chwilę, skręt w prawo, lewo, sprint do przdu, co z tego,. że pada deszcz! Potykając sie o własne łapy spidował raz do mnie, raz w stronę górki, drzewka, krzaczka, czy samochodu stojącego na parkinku, byleby biegać! Na nic sie przydały smaki, które zabrałam, bo zaraz były całe... mokre. Cóż za niespodzianka! ;D.

Ostrość specjalnie na nosku ;)

Po dziesięciu minutach spacerowania, pies z wywalonym jęzoem klapnął na trawie,zaczął sie w niej tarzać, czołgać, aż w końcu jego umysł odmówił mi posłuszeństwa i musiałam go zanosić do domu na rękach! ;D. Nie spodziewałam się, że mój pies tak lubi deszcz :3. Nigdy nie szalał tak podczas ulewy, to był pierwszy raz :D. Może to mokra trawa tak go nastraja? Zapach zgniłych liści? A może ja o czymś jeszcze nie wiem?! ;D

Mokro <3
Niestety, trudno sie robi zdjecia na szybko i kolorystyka jest już nie do poprawienia :<

Oczywiście cały mokry Rudward w domu po jakże wyczerpujacej glupawce deszczowej Rudnął na kocyk ledwo żywy!
Jaki z tego morał?
Nie dla każdego deszcz to pogoda pod psem! :3


poniedziałek, 6 stycznia 2014

Sztuczkowo w nowy rok


Mamy już szósty dzień nowego roku (plus moje urodzinki :3)! My z Rudim weszliśmy w niego sztuczkowo -  nauczyłam psisko zdejmować mi skarpetkę :D

video

Oprócz tego, w sumie wszytsko normalnie. Nic specjalnego się nie działo, śniegu nadal bark, więc co można więcej powiedzieć... A, juz wiem! Jutro szkoła ._.
Nie chce mi się iść i to bardzo. Wprawdzie ta piękna wiosna, którą mamy tej zimy trwa, ale ciemno ię nadal robi wcześnie... Znowu będzie mniej czasu dla piesełka :c.



Puki co, mamy jednak jeszcze parę godzin, możemy się jeszcze cieszyć wolnością! Może poszarpiemy się szarpaczkiem, lub pobawimy się KONGIEM Sqeezz, który Rudiemu bardzo przypadł do gustu, ;)
Wróciliśmy niedawno ze spacerku - jak zwykle połączonym z nauką przywołania. I stwierdzam po raz kolejny - jestem dumna z mojego psa <3. Zerwał mi się ze smyczy na nieogrodzonym terenie w parku (w momencie, gdy miałam przepiąć go na linę), zawołałam go... a on przybiegł prawie natychmiast! Może jednak jeszcze będą ludzie z Rudzia ;D

Cieszcie się wolnym czasem, puki jeszcze trwa! :3

Artystyczna perspektywa

Ps: Przepraszam, że dzisiaj tak nieskładnie piszę :P